PKN Orlen zamierza mocno zaangażować się w handel online. Plany paliwowego giganta na lata 2017-2021 przewidują jego debiut jako sklepu internetowego. Zakupy będzie można zamawiać do domu, albo odebrać je na wybranej stacji paliw.

Szczegóły przedsięwzięcia na razie są trzymane w tajemnicy. Po trosze dlatego, żeby nie alarmować potencjalnych konkurentów, a po części zapewne z powodu braku wiążących ustaleń i trwających wciąż analiz biznesowych.

Polski Koncern Naftowy chce podążać za duchem czasu, postępem i osiągnięciami. Ponieważ handel internetowy znakomicie rozwija się w Polsce i na świecie, Orlen też chce w nim uczestniczyć. Jego przedstawiciele zapewniają, że ich celem jest zaspokojenie potrzeb klientów, którzy coraz chętniej zamiast wędrować po marketowych alejkach i stać w kolejce do kasy, wolą robić zakupy w internecie.

Interesującą opcją jest model „click&collect”, czyli zakupy online z odbiorem osobistym w fizycznej placówce, a więc w tym przypadku na stacji paliw Orlenu. Możliwe, że polski gigant paliwowy liczy na to, że w ten sposób uda mu się przyciągnąć do siebie klientów, którzy w niedziele nie będą mieli gdzie zrobić zakupów. Stacje benzynowe i działające przy nich sklepy są wyjęte spod zakazu handlu w niedziele.

Wskazywać na to mogą również inne zapowiedzi spółki, która przecież ma się zajmować hurtową i detaliczną sprzedażą paliw. Do dystrybuowanych przez nią produktów teraz ma dołączyć nie tylko żywność, ale też odzież i sprzęt AGD.

Inną możliwością może być przygotowywanie Orlenu na przetrwanie rewolucji w postaci elektryfikacji samochodów. W świecie, w którym będzie coraz więcej aut zasilanych prądem elektrycznym, popyt na paliwa płynne mocno się zmniejszy. Dywersyfikacja źródeł przychodu staje się więc dość pilną sprawą. Ale nie można zapominać o tym, że Orlen przygotowuje się i na samochody elektryczne, budując na swoich stacjach punkty ich  szybkiego ładowania.