Droga ekspresowa to nie autostradą. Choć nazwa tego nie sugeruje, to jednak nie wolno po takiej drodze jeździć równie szybko, jak po autostradzie.

Kierowcy i politycy interesują się głównie ilością autostrad i stanem dróg krajowych, a o drogach ekspresowych jakoś niewiele słychać. Tymczasem zmotoryzowani nie powinni zapomnieć, że takie drogi istnieją i że rządzą się one swoimi prawami.

Numery dróg ekspresowych poprzedza duża litera „S”. W Polsce obecnie jest 20 takich dróg liczących w sumie ponad 1, 2 tys. kilometrów i ciągle ich przybywa.

To, czym jest droga ekspresowa definiuje ustawa o drogach publicznych z 1985 roku. Ekspresówki są przede wszystkim drogami o ograniczonej dostępności. Mogą się po nich poruszać tylko samochody. Oznacza to, że po drodze ekspresowej nie mogą poruszać się np. piesi, rowerzyści, motorowerzyści czy kierowcy pojazdów zaprzęgowych. Drogi ekspresowe mają jedną albo dwie jezdnie i wielopoziomowe skrzyżowania z przecinającymi je innymi drogami transportu lądowego i wodnego. Wyjątkowo dopuszczalne są tam skrzyżowania jednopoziomowe z drogami publicznymi. Drogi ekspresowe mają urządzenia obsługi podróżnych, pojazdów oraz przesyłek.
Na ekspresówce należyprzestrzegać dozwolonych prawem prędkości.

Jeśli ma dwie jezdnie, samochody mogą osiągać maksymalnie 120 km/h, a na jednojezdniowej 100 km/h. Jeśli samochód ma przyczepę to w obu tych przypadkach nie może on jechać szybciej niż 80 km/h. Na drodze ekspresowej nie wolno cofać, a zawracanie dopuszczalne jest tylko w miejscach do tego wyznaczonych. Możliwe jest za to holowanie pojazdu.

Za złamanie tych zasad grożą kary. Za cofanie i zawracanie, a także za zatrzymywanie się albo parkowanie w niedozwolonym miejscu na ekspresówce można zapłacić 300 zł. 250 zł zapłaci osoba, która wjedzie na drogę ekspresową pojazdem do niej nieprzystosowanym.

Na drogach ekspresowych, jak na wszystkich innych, dochodzi czasem do wypadków. Jest ich jednak stosunkowo niewiele – według danych Policji w 2012 roku na tych drogach zdarzyło się  0,4% wszystkich wypadków. W liczbach bezwzględnych oznacza to 144 wypadki, w których zginęło 36 osób a 220 zostało rannych.