Brak rozporządzenia prawnego dla nieletnich użytkowników solariów. Lekarze onkolodzy alarmują, że oficjalny sprzeciw ograniczył by ilość zachorowań na nowotwory skóry.

Ustawa mająca na celu ograniczenie dostępu łóżek oraz kabin opalających zwanymi potocznie solariami osobom niepełnoletnim, byłaby uwieńczeniem trzyletniej pracy zespołowej pediatrów, a także lekarzy onkologów. Do projektu przyłączyli się także niektórzy posłowie.
Dokument dotarł do Sejmu jeszcze podczas kadencji poprzedniego rządu, jednak nie przeprowadzono nad nim głosowania. Obecnie trwa próba ponownego wzmożenia obrad nad przepisami zawartymi w proponowanej ustawie. Gromadzone są już raczej pewne przesłanki ku temu, iż projekt nie zostanie zatwierdzony. Jak wyjaśniał Jarosław Pinkas, wiceminister zdrowia: „Nie chcemy wprowadzać żadnych zakazów, bo zakazy to potem omijanie zakazów, a nie na tym rzecz polega”.

Głównym wprowadzeniem zakazu, jest rosnąca ilość chorób skórnych, w tym czerniaka u coraz młodszej grupy pacjentów. Za nowotworami skóry, kryje się między innymi korzystanie z solariów.
Według Krajowego Rejestru Nowotworów w 2010 roku liczba zachorowań na czerniaka zwiększyła się trzykrotnie w porównaniu do lat 80-tych ubiegłego wieku. Natomiast w grupie wiekowej od 20 do 44 lat, wzrost był dwukrotny. Oznacza to, że w 2010 roku, na nowotwór skóry zachorowało aż 1350 kobiet oraz 1200 mężczyzn.

Solaria wśród czynników odpowiedzialnych za zachorowania na nowotwory, znajduje się zaraz za papierosami oraz azbestem. Takie dane zostały wskazane przez Międzynarodową Agencję Badań nad Nowotworami w 2009 roku. Jeżeli z solariów będą korzystać niepełnoletni ludzie, to w wieku od 20 do 30 lat, ryzyko zachorowania na czerniaka wzrośnie o około 75 procent.

Innego zdania jest natomiast resort zdrowia, według którego brakuje dowodów na to, że to właśnie sztuczne promienie UV są odpowiedzialne za większe prawdopodobieństwo zachorowania na raka skóry. Według resortu, nieprawidłowe korzystanie z promieni słonecznych, zarówno naturalnych jak i sztucznych, będzie mieć jednakowy wpływ na choroby skórne.

Piłeczka z kontrargumentami zostaje odbita przez prof. Alicję Chybicką, onkologa dziecięcego, senatora PO, byłą prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego. Według jej opinii, to właśnie promienie UV wytwarzane przez kabiny i łóżka służące do opalania, są bardziej skomasowane. Przez co ich charakter staje się bardziej niebezpieczny od promieniowania słonecznego.

Tego samego zdania jest kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków warszawskiego Centrum Onkologii, prof. Piotr Rutkowski. Również zauważa, że coraz częściej na czerniaka chorują osoby młodsze, chociaż jeszcze kilka lat temu na złośliwy nowotwór skory zapadały przeważnie osoby starsze.

Ministerstwo Zdrowia woli zamiast ustawy, nastawić się na jeszcze większą edukację, szczególnie młodych ludzi. Działania informacyjno-edukacyjne na tym polu mają zostać wpisane do Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020. Zwolennicy ustawy uważają, że uświadamianie o szkodliwym działaniu promieni ultrafioletowych w nadmiernych ilościach, nie przyniosą oczekiwanych skutków, tak jak całkowity zakaz korzystania z solariów przez osoby nieletnie.