Z okazji dnia Wszystkich Świętych, wielu z nas czeka podróż po Polsce (a niektórych i dalej) by odwiedzić rodzinę i bliskich, których już z nami nie ma. Jednakże, wiele osób korzysta z tej okazji by zbliżyć się również do żywych, z którymi spotykają się rzadziej niż by chcieli. A na spotkaniach często pojawia się alkohol.

              Spotkania przy kieliszku z dala od domu często kończą się tragicznie. Z tego też powodu, polska policja organizuje co roku akcję Znicz. Zaliczają się w nią działania takie jak wzmożone kontrole, częstsze patrole drogowe oraz kierowanie ruchu w okolicach cmentarzy mają za zadanie zmniejszenie ilości wypadków, zwłaszcza śmiertelnych, na drogach w tym okresie. Mimo starań policji, statystyki są przerażające. W roku 2018, akcja Znicz trwała pięć dni. Zgodnie z raportami sił policyjnych, w okresie tym doszło do 408 wypadków drogowych, w których zmarło 50 osób a 502 było rannych. Mogło być znacznie gorzej – kontrole trzeźwości pomogły złapać 1299 nietrzeźwych kierowców i usunąć ich z drogi zanim spowodują wypadek. Nie trzeba wiele wyobraźni, by domyślić się, jakich szkód mogli dokonać niepowstrzymani.




ZADBAJ SAM O WŁASNE BEZPIECZEŃSTWO

               Wiadomo jednak, że sama policja nie złapie wszystkich nietrzeźwych kierowców. Dlatego też warto samemu zadbać o własne bezpieczeństwo i zmierzyć, czy jesteśmy w stanie prowadzić samochód na dzień po wypiciu. Wiele osób zna i korzysta z tak zwanych „internetowych alkomatów” które są zwykłymi kalkulatorami, które na podstawie podanych informacji na temat naszej wagi, ilości spożytego alkoholu i jedzenia określa przybliżoną zawartość alkoholu we krwi. Jednakże, nie biorą one pod uwagę wielu innych czynników, jak zdrowie naszej wątroby czy faktu, że ludzka pamięć jest zawodna – dobra zabawa sprawia, że możemy zapomnieć o kieliszku albo trzech.

               Warto więc wyposażyć nasze auto w profesjonalny, osobisty alkomat. Dzięki wysoce skomplikowanym czujnikom elektrochemicznym, potrafią one określić dokładną ilość alkoholu w wydychanym powietrzu. Nie ma możliwości podania złych danych czy zbycia otrzymanego wyniku jako niepoprawnego przez nietrzeźwą osobę.  


BEZPIECZEŃSTWO DZIĘKI POLSKIEJ MARCE

               Xblitz jest polską marką, która oferuje alkomaty elektrochemiczne w rozsądnej cenie. W ich ofercie znajdziemy wiele tego typu urządzeń, skupimy się jednak na dwóch – Xblitz ALControl Ultra oraz Xblitz Spirit. Oba modele cechują się wysoką jakością wykonania. Są one sprzedawane w pakiecie z rokiem darmowej kalibracji urządzenia po zakupie i mogą dzięki temu długo zachować najlepszą możliwą precyzję pomiaru. Dodatkowo, do obu alkomatów dodawane są baterie oraz zestaw ustników, dzięki czemu możemy użyć tych urządzeń po wyciągnięciu z pudełka.

               Xblitz ALControl Ultra jest alkomatem profesjonalnym, który może znaleźć zastosowanie nawet u policjantów czy pracowników służby zdrowia. Wyposażony w platynowy sensor produkcji brytyjskiej, alkomat ten potrafi wykryć alkohol w wydychanym powietrzu z dokładnością do +/- 0.005 promila. Urządzenie jest gotowe do dokonania pomiaru 15 sekund po uruchomieniu.

               Xblitz Spirit jest z kolei alkomatem elektronicznym przeznaczonym do użytku przeciętnego kierowcy. Urządzenie jest na tyle niewielkie, że może zmieścić się w twojej kieszeni. Urządzenie te potrzebuje 40 sekund od uruchomienia, by dokonać pomiaru dlatego też nie służy do pomiaru w przypadku, gdy potrzebny jest szybki pomiar czyjegoś stanu. To urządzenie przeznaczone do oceny, czy jesteśmy w stanie prowadzić samochód – nie mierzy zawartości alkoholu powyżej dwóch promili. „Mózgiem” urządzenia jest sensor półprzewodnikowy, który zapewnia wysoką precyzję pomiaru.

               Warto jest zadbać o to, by na kolejnym spotkaniu rodzina mogła widzieć naszą twarz, a nie jej zdjęcie umieszczone na kamiennej płycie. Wyżej wymienione alkomaty elektrochemiczne można nabyć na stronie ich producenta. Xblitz ALControl Ultra można nabyć za 239zł, zaś Xblitz Spirit za jedyne 149zł. Obydwa produkty są objęte pięcioletnią gwarancją.











Artykuł partnera