Śląski Lekarz Weterynarii apeluje. Do połowy października wyprowadzajmy psy wyłącznie na smyczy. Nie puszczajmy ich luzem na łąkach, a tym bardziej w lasach. Trwa walka ze straszliwą chorobą.


Do końca września prowadzona jest akcja szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie. Szczepionki dla tych dzikich zwierząt rozkładane są ręcznie lub zrzucane z samolotu startującego z Muchowca. Dlatego tak ważne jest, aby przez pierwsze dwa tygodnie po zakończeniu akcji, nie puszczać luzem psów w miejscach, gdzie mogą znajdować się szczepionki przeznaczone dla lisów.

Apelujemy również o to, aby nie podnosić szczepionki, gdyż lis jej już nie tknie. Szczepionka ma postać brązowego krążka o intensywnej woni zepsutej ryby. Jeśli jednak dojdzie do jej podniesienia np. przez dziecko, należy mu jak najszybciej przemyć dłonie.

Akcja szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie na naszym terenie prowadzona jest od 1995 r. Jest to najlepsza metoda zwalczania tej straszliwej choroby. Od 2012 r. w woj. śląskim nie stwierdzono ani jednego przypadku wścieklizny. Ale w innych regionach kraju choroba ta ciągle występuje.