Znamy prawdopodobny przebieg porannego wypadku, w wyniku którego samochód rozpadł się na dwie części.

Te dwa kawałki żelastwa, to jeszcze kilka godzin temu był sprawny seat cordoba. Kierowca jechał nim ulicą Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego. Wszyscy wiemy, jaka jest to ulica. Szeroka, dwujezdniowa. Samochody potrafią tu pędzić znacznie powyżej prędkości dopuszczalnej.

I tak najprawdopodobniej było w przypadku 40-latka siedzącego za kierownicą seata. Tuż po godz. 8.00 wjechał on na Rondo Jana Pawła II i przeleciał je na wprost. Wylądował na jednym z drzew rosnących w okolicy ul. Generała Zaruskiego.

Kierowca jechał sam. Przeżył wypadek, co więcej, w chwili gdy karetka zabierała go do szpitala, był nawet przytomny. Pobrano próbkę jego krwi do badania, by sprawdzić, czy nie znajdował się pod wpływem alkoholu bądź np. narkotyków. Jednak ze względu na godzinę wypadku całkiem możliwe jest i to, że po prostu spieszył się do pracy.

Fot. dzięki "Informacje Drogowe - Katowice i Okolice".